wtorek, 27 stycznia 2015

Fluor - trucizna w pastach do zębów!

Najwięcej fluoru znajduje się w paście do zębów i to tych dla dzieci, również w tej zalecanej od 0-3 lat, które dzieci łykają, ponieważ nie umieją jej wypluć.

Fluor:
- fluor istotnie wzmacnia szkliwo zębów, lecz jest także wysoce trujący i może powodować szereg chorób somatycznych i psychicznych.
- uszkadza układ nerwowy (w czasie ciąży gromadzi się w tkance mózgowej przed urodzeniem)
-używany jest do trutek na insekty
-jest głównym składnikiem leków psychotropowych.
-już niewielkie stężenie soli fluoru wystarczy, by znacznie spowolnić reakcje sensoryczne i umysłowe człowieka, dlatego stosowany był w obozach koncentracyjnych, ponieważ powodował pasywność
-pływa na wzrost produkcji wolnych rodników w mózgu poprzez kilka różnych procesów biologicznych. Zmiany te mogą wpływać na wzrost ryzyka rozwoju choroby Alzheimera."
Przenika również do tarczycy i szyszynki, zakłócając prawidłową produkcję hormonów, co prowadzi do wielu innych chorób.

Belgia jako pierwsza wycofała używania fluoru w : gumach do żucia, tabletkach, pastach. Mam nadzieje , ze niedługo taki zakaz wejdzie I u nas.

Byłam oczywiście na konsultacji u stomatologa, który nie zdawał sobie sprawy z toksyczności fluoru w pastach i po sprawdzeniu zawartości fluoru do małych dzieci był sam zdziwiony ze jest to takie duże stężenie jak przy pastach o nowym składzie dla dorosłych. Po krótkiej dyskusji na ten temat, Dentysta powiedział, iż wystarczy jak raz na tydzień umyjemy pasta z fluorem to starczy do wzmocnienia szkliwa.

Decyzja teraz należy do was czy zmienicie pasty do zębów na pasty bez fluoru. Polecam szczególnie dla dzieci do lat 3, całkowicie wykluczenie past z fluorem.

Wypróbowałam już przez ten rok wiele past bez fluoru ( szukalam 100% naturalnych). Nie było łatwo znaleźć cos odpowiedniego, szczególnie dla mojego synka , ale po tym jak z 5 po prostu wyrzuciłam w końcu znalazłam moje pasty bez fluoru:


Ulubiona pasta mojego synka jest:












































Moja, ktora najbardziej mi odpowiada to:

Taka pastę można zrobić samemu. Jeszcze nie próbowałam , ale już wkrótce myślę ze w ten weekend napisze wam jak mi wyszła
Oczywiście na podstawie olejków takich jak mięta pieprzowa i Thieves   

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Śmiech to zdrowie :)))))))

Dawno się tak nie uśmiałam jak na naszym ostatnim spotkaniu, niby nic ale płakaliśmy… a teraz o zaletach i co zyskaliśmy oprócz świetnego humoru, tak dla zachęty na przyszłość:
Śmiech:
-rozciąga mięsnie twarzy i ciała
-dostarcza więcej tlenu do tkanek, przez co poprawia się krążenie
-uaktywnia mnóstwo mięśni, nerwów i narządów głównych
-uwalnia endorfiny poprawiające nastrój i samopoczucie
-wzmacnia odporność, ponieważ wytwarzane są białe krwinki zwane komórkami T, które zapobiegają infekcja.
- zwiększa również ilość interferonu gamma, czyli białka powstrzymującego rozwój choroby, oraz liczbę komórek, NK, czyli limfocytów, które niszczą guzy i zwalczają wirusy.
-usprawnia prace mózgu i pobudza go
-dodaje energii, co pomaga nam schudnąć ;)




Jeśli komuś brakuje pozytywnego nastroju polecam rozpylanie olejku JOY. To  egzotyczna mieszanka tworząca i generująca magnetyczną energię podnoszącą częstotliwość naszego ciała oraz umysłu. Dającą pełne poczucie samoakceptacji i wnoszącą do serca radość. Ta kompozycja inspiruje, stwarza urok, wdzięk i czar oraz pomaga przezwyciężyć zmartwienia zgryzoty i depresję.